Widzisz wiadomości znalezione dla hasła: śmieszne dialogi





Temat: Superprodukcja

CIAho wrote:
Znaczy był syf, czy co, bo nic nie kumam? ;-0


No były czasem śmieszne dialogi i sytuacje.
Ale ja zwyczajnie śpiąca byłam,
to se na ramieniu Protza usnęłam :)

A teraz też idę spać
papa :)

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Superprodukcja
"GABi" <gab@konto.pl se napisał(a)

CIAho wrote:

Znaczy był syf, czy co, bo nic nie kumam? ;-0

No były czasem śmieszne dialogi i sytuacje.
Ale ja zwyczajnie śpiąca byłam,
to se na ramieniu Protza usnęłam :)

A teraz też idę spać
papa :)


nie wyspałaś się na Protzu???? ;))

pozdry
Ciah:o)

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Prosze o przypomnienie nazwy pewnej grupy dyskusyjnej
Tak jak w temacie. Na grupe wrzucalo sie smieszne "dialogi" miedzy
usenetowcami i inne smieszne sytuacje, teksty zebrane z innych grup
dyskusujnych. Pamieta ktos jej nazwe?

TAX
Przychodzi facet z mowiacym kotem do lowcy talentow. Gosc musi
zademonstrowac zdolnosci kota, wiec zadaje mu pytanie:
- Jak sie nazywa drobny wegiel?
Kot odpowiada:
- Mial...
Potem facet pyta:
- Jaka jest forma czasu przeszlego czasownika "miec"?
Kot znowu odpowiada:
- Mial...
Lowca talentow wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje sie
i mowi:
- Moze mowilem niewyraznie?

ps. Z gory dzieki za przypomnienie;)

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Prosze o przypomnienie nazwy pewnej grupy dyskusyjnej
Uzytkownik "Maciej 'n4p1' Napiórkowski" <r@127.0.0.1napisal w
wiadomosci


Tak jak w temacie. Na grupe wrzucalo sie smieszne "dialogi" miedzy
usenetowcami i inne smieszne sytuacje, teksty zebrane z innych grup
dyskusujnych. Pamieta ktos jej nazwe?


pl.rec.humor.najlepsze, niestety ta grupa juz dawno umarla i do dawnej
swietnosci jej daleko, rzadko nowe posty sie pojawiaja.

tbg

tax:

Fryzjer do klienta:
- Chcialbym zapytac, jakie sa pana przekonania polityczne.
- Dokladnie takie same jak panskie.
- Przeciez pan nie zna moich przekonan.
- Ale pan ma w reku brzytwe!

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Prosze o przypomnienie nazwy pewnej grupy dyskusyjnej

 From: "tbg" <i.h@spam.com
 Newsgroups: pl.listserv.chomor-l
 Subject: Re: Prosze o przypomnienie nazwy pewnej grupy dyskusyjnej
 Date: Wed, 7 Dec 2005 14:17:09 +0100
 Message-ID: <dn6n97$s1@nemesis.news.tpi.pl

Uzytkownik "Maciej 'n4p1' Napi˘rkowski" <r@127.0.0.1napisal w
 wiadomosci


Tak jak w temacie. Na grupe wrzucalo sie smieszne "dialogi" miedzy
usenetowcami i inne smieszne sytuacje, teksty zebrane z innych grup
dyskusujnych. Pamieta ktos jej nazwe?


 pl.rec.humor.najlepsze, niestety ta grupa juz dawno umarla i do dawnej
 swietnosci jej daleko, rzadko nowe posty sie pojawiaja.

 tbg

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: blog blagam was
blog blagam was
kiedys czytalam blog ktory prowadzila chyba kobieta pisujaca smieszne dialogi z rozmow telefonicznych. dzwonili ludzie do hmm chyba to byla jakas informacja czy cos bo pytali o najrozniejsze rzeczy.stronka byla czarna a dialogi byly w paintowskich kolorach. byla bardzo bardzo smieszna,...
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Czy płacicie za żywienie DJa?
Wiesz co, bardzo naciągasz to, co napisałam.
Ja po prostu pisałam o zachowaniu klasy i profesjonalizmu niezależnie od tego,
czy dostaniesz bigos, czy nie.
A zachowywanie się "tak jakby go nie było", to nie chowanie się, tylko
wypełnianie swoich obowiązków tak, żeby ludziom u których się pracuje nie psuć
zabawy. Twój tekst o chowaniu się był idiotyczny, a nie jak Ci się wydało
zabawny. Masz widocznie problem ze zrozumieniem, więc wytłumaczę: zespół gra
niezależnie od tego, czy goście tańczą i rozmawiają ze sobą, czy siedzą
zasłuchani i wpatrzeni w tenże zespół; fotograf w kościele nie wtrynia się na
ołtarz i nie bije księdza po oczach fleszem podczas przeistoczenia, nie zasłania
młodej pary podczas składania przysięgi.
Byłam na weselu, gdzie kamerzysta okazał się być niespełnionym kabareciarzem: a
to dyktował ludziom śmieszne dialogi do odegrania, a to zniknął na pół godziny i
wrócił z drabinką, z którą ulokował się na środku parkietu, a to złapał za
mikrofon i zaczął reżyserować...jedno trzeba mu przyznać: nie zauważyłam, żeby
jadł Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: życie prawnika w wawie a Magda M
życie prawnika w wawie a Magda M
proszę pań, obejrzałem jeden odcinek i padłem ze smiechu
zajmują sie gównami - najmniej płatne rzeczy a wnetrza mają jakby
prywatyzowali 5 spółek Skarbu Państwa
smieszne dialogi i nieprzystającego nijak do rzeczywistości bzdety o
lajfstajlu "po robocie"
jednym słowem rozszyruję skrót nazwiska
Magda Masakryczna
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Wimbledon
FAJNY film!!:)
Byłam i moim zdaniem fajny- śmieszne dialogi, dużo tenisa, no i ten angolski
akcent, mmm..:) Jasne, że poza schemat filmu sportowego nie wychodzi, więc jak
szukacie czegoś nowatorsko zaskakującego- nie polecam. Ale jako wesoła i
sympatyczna ROZRYWKA, to polecam. I uwaga na OJCA:))) Czyż to nie Król Theodon
we własnej osobie?? Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: "Gra Anioła" Zafona, czytał juz ktoś?
Podczas lektury Gry anioła wiele razy miałam wrażenie że pewne wydarzenia
splatają się z wydarzeniami z Cienia wiatru lub są opisane z perspektywy innego
bohatera, zakończenie wyjaśniło że autor cofnął się w czasie. Cień wiatru jest
rewelacyjny, ujęły mnie zwłaszcza komiczne sceny i śmieszne dialogi
(zatrudnionego w ksiegarni Fermina) których zabrakło w Grze anioła. Ale książka
pochłonęła mnie całkowicie, nie mogłam się od niej oderwac. Jak zrozumieliscie
koncową scene? pryncypał przyprowadza Cristinę-dziecko która ma dorastac przy
Dawidzie? i której zycie zalezy od dawida? jak to zinterpretowaliście? Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Czytelnia w maju
Kupilam Tytusa. Tytus, Romek i A'Tomek w Powstaniu Warszawskim. Tom ma byc ostatni.
Jest olbrzmi! Kiedys Tytusy to byly takie podluzne zeszyty, a teraz to jest formatu B4, w sztywnej oprawie, druk jednostronny, papier kredowy. Kolory pieeekne.
Papcio Chnmiel to taki troszke oportunista, jak bylo trzeba to chwalil poprzedni ustroj, a teraz Kaczynscy wprowadzili mode na Powstanie to pisze o Powstaniu. Ale sam bral w nim udzial, wiec jest to uzasadnione..

Inny ten Tytus troche, ma smieszne dialogi, ale obok je dyskontuje, jakby autor edukowal mlodych ludzi, np.: ze napis PW na plecach malpy to jednak niestosownosc. Tekst linka Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: właśnie się dowiedziałam o istnieniu Twilighta
Ech...Snape:)

Wracając do tematu - postanowiłam zobaczyć zmierzch, poczekałam aż słońce
zajdzie i był :)

A bardziej serio - pożyczyłam toto, w ramach wypoczynku, przed pakowaniem do
przeprowadzki. Rola aktorów, ogranicza się tu do wyglądu. Czasem wypowiedzą
jakiś dialog, który jest mieszanką tragiczności i śmieszności - bo to tragicznie
śmieszne dialogi. Nic mnie nie ujęło. Zupełnie nic. Sztampa, karton itp. A
najbardziej bawił mnie jeden z rodziny - bodaj "początkujący wegetarianin"
/ładne będą miały dzieci pojęcie o wegetarianach;)/ - chłop ten stale wyglądał
jak wystraszone kurczę. O ojcu rodziny, który wygląda jak nastolatek, pisać nie
będę, ani o tej dobroci bijącej z ich oblicz...bo jeszcze uleję. Znam tylko dwa
gorsze filmy. Ten jest lekką komedyjką - ma plusy - można wyjść, zrobić sobie
kanapkę, herbatkę, wrócić, przeczytać książkę, a potem popatrzeć w ekran. Tylko
trzeba uważać, żeby się nie zakrztusić ze śmiechu, kiedy on mówi, że zabijał
ludzi, a ona - Nic to, luby!
Błagam!
Myślałam, że Rowling to spryciara marketingowa /chociaż mam sentyment, bo na tym
ćwiczyłam swój mierny angielski, no i tam jest zgryźliwy Snape/ ale widzę, po
obłędzie, w oczach córuchny mojej kumpeli, że tu również ktoś miał łeb na karku.
Idea, że Borejkowie to wampiry, jest całkiem ciekawa.
Z tym, że Gaba to Edward, o cierpiącem obliczu /Edward mu było?/. No i
Dmuchawiec przezroczysty pomiędzy światami, a już wielowiekowy:) Zimna Mila i
upiorny Ignac...:) Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Smieszne dialogi z Mody na sukces
Smieszne dialogi z Mody na sukces
Chce poinformowac ze "Stefy" to Stephania, bo jest jeszcze w serii
Steffy, blizniaczka Phoebe.


:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::
:

A propos Mody. Znalazłam na popcorner.pl

Najlepsze dialogi z MnS

1. Stefka do Brooke: Jesteś tą samą ladacznicą, która wiele lat temu
omotała mojego syna! Jesteś tu tak mile widziana jak dziwka w
klasztorze!

2. Ridż do Stefy: Jesteś rakiem, który toczy tę rodzinę, wycinam cię
raz na zawsze!

3. Amber: Ja nie spotykam się z chłopakami, lecz z mężczyznami!

Rick: Ale ja w tym roku będę miał prawo jazdy.

4. Brooke do Stefy: Gdyby Szekspir cię znał, napisałby więcej
tragedii!

Stefka: A gdyby znał ciebie? Napisałby sonet do dziwki!

5. Brooke do Ridża: Bez ciebie w firmie jest...

Ridż: Jak w Disneylandzie bez Myszki Miki?

6. Rick: Dziecko kopie?

Amber: Jak Chuck Norris!

7. Stefa do Brooke: Nawet gdyby wypadła mi nerka, przysłałabyś mi ją
pocztą.

8. Ridż: Nie czuję się członkiem rodziny! Mam wrażenie, że w moich
żyłach płynie zupełnie inna krew!

9. Bridget do Deacona: Ja też mam swoje tajemnice, o których ci nie
mówiłam. Śmierdzisz Dikon! Całować ciebie to jak lizać popielniczkę!

10. Brooke do Stefki: Nie powinnaś łączyć interesów z emocjami!

Na co Stefka: To mówi osoba, która wstawiła sobie do biura łóżko!
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: doktor Dom
doktor Dom
wczoraj w moim "gabinecie" porad psychologicznych wraz z towarzyszem
chrupeksem poruszyliśmy temat Dr Housa czyli po polsku Doktóra Domu.
Niestety wnętrzności nie pozwoliły mi dokończyć wywodu o tym jakże zacnym
serialu.]
Napiszę to teraz hehe
uwaga! nie musicie czytać, ja tak terapeutycznie sobie popiszę.
sceny z przychodni są po prostu genialne, wybitnie śmieszne dialogi, zwłaszcza
kwestie Housa.
mimo, że bohaterowie są powiązani przeróżnymi związkami, nieważne czy są
przyjaciółmi, narzeczonymi czy kochankami, mówią do siebie po nazwiskach.
dużo by tak można gadać bo to fajny serial jest


oglądam też wyspę harpera, ale to zawsze kończy się koszmarami

dziękuję za odwagę yyyyyy tzn uwagę Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Oglądał już ktoś "Rysia"??
Bylem w piatek na Rysiu. To prawda ze Rys to nie Mis.Najlepiej isc z takim nastawieniem jezeli juz koniecznie chcecie. Uwazam tez ze nie ma sensu isc bez przygotowania alkoholowego.
Nie smieszne dialogi,meczace,przewidywalne sceny.Nieudolny Bareizm.Nawet po 3 wypitych Beckach nie smieszno,ale przynajmniej 140 min mozna wysiedziec. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Jaki Gothic najlepszy?
jak dla mnie I część - niesamowita wciagajęca fabuła, smieszne dialogi, a najlepszy koniec gry (questy związane z orkami i światynią śniącego) Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: GRA - OCEŃCIE
Wymysl glupia fabule, dodaj smieszne dialogi i bedzie git Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: GRA - OCEŃCIE

Wymysl glupia fabule, dodaj smieszne dialogi i bedzie git
jak kolega wyzej.niech ta gra bedzie smieszna to pomysl wypali

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: śmieszne dialogi
szukam długie i śmieszne dialogi
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Kingdom Hearts
Poszukuję gry Kingdom Hearts na PS2.



Square Soft ( producent )
Sony Computer Entertainment ( wydawca )
cRPG ( jRPG ) / zręcznościowe ( przygodowa )
16 września 2002 ( światowa data premiery )
obecnie brak planów wydania ( data wydania w Polsce )
20 listopada 2002 ( Europejska data premiery ) (PAL)
16 września 2002 ( data premiery w USA ) (NTSC)

Opis gry:
Niegdyś była sobie gra imieniem Zelda. Okazała się piękna i zapamiętano ja na zawsze. W końcu twórcy nie mniej ujmującej serii Final Fantasy połączyli swój świat z uniwersum Disneya wzorując się w wielu elementach na Zeldzie właśnie.

Młody chłopak o imieniu Sora marzy wraz z przyjaciółmi o zobaczeniu innych światów. Mieszkają oni na małej wyspie i żaden z nich nie widział a raczej nie pamięta jak wyglądają inne krainy. Wyruszają, więc na tratwie w ocean zostają wciągnięci przez burze w dziwny, bajkowy świat. Przemierzając ten świat zaczną odkrywać, że w nim znaleźli się także jego przyjaciele. Musi do nich dotrzeć. Przygoda zaniesie ich w naprawdę dalekie zakątki tej krainy. Kraina to niezwykła, bo inaczej nie można powiedzieć o takiej, skoro sam Kaczor Donald jest w niej nadwornym czarodziejem, a Goofy - słynnym kapitanem! Jakby tego było mało, w samej grze znajdziecie ponad 100 (!) postaci z wszystkich ważniejszych filmów Disneya. To nie wszystko - ten koktajl nie byłby tak wspaniały, gdyby nie obecność postaci z gier Squaresoftu, głównie z serii Final Fantasy. Cloud i Aeris z Final Fantasy 7, Selphie z FF8, Tidus i Wakka z FF10 - oni tu są! Śmieszne dialogi, dobrze opowiedziana historia i cechy charakterystyczne dla obu światów - to znaki firmowe tej gry. Sama walka nie jest turowa, lecz odbywa się w czasie rzeczywistym, co zdecydowanie nadaje grze dynamiki i odsuwa ja od systemu gry RPG w stronę połączonych: akcji i przygody.


Nieważne która wersja NTSC/PAL, byle by była po angielsku. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Mumia - Film
Film warty obejrzenia : wartka akcja , śmieszne dialogi poprostu fajny film (oglądałem więc wiem co mówię/pisze)
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Gothic 2 nk - pomysł na film
sparodiować questy śmieszne dialogi itd
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Śmieszne dialogi typu... :)
A: Mam dla ciebie te uchwyty
B: Jakie uchwyty?
A: Do trzymania pyty

lub

A: Coś ci spadło
B: co?
A: z dupy imadło



Znacie jakies inne? Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Spolszczenie
Czy ktoś z was wie czy jest wogole. Kumpel gadał że śa tam bardzo śmieszne dialogi i wogole ino nie mam jak od niego tego wziąść :/ Jak ktoś by miałz was prosze o nie !! Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Allo Allo w TVP2..tragiczny dubbing
Allo Allo w TVP2..tragiczny dubbing
Cieszę sie bardzo, że TVP2 znó emituje serial Allo Allo, ale strrrasznie mnie
denerwuje że "pod" lektorem leci francuski dubbing a nie oryginalna wersja.
Serial na tym wiele traci(pozostaja tylko śmieszne dialogi). Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: a może tak o szkole?
a może tak o szkole?
Proponuje aby tutaj pisać wystkie śmieszne zdażenia ze szkoły, śmieszne
dialogi, śmieszne powiedzenia nauczycieli czy uczniów. Ja tutaj serwuje parę
z mojej klasy, ale oczywiście było tego o wieeeeeeeeeeeele wiecej.

Polonistka: Kasiu!
Kaśka: Co?
Polonistka: Nie mówi się "co" tylko "słyucham"
Magda: Psze pani...
Polonistka: Co?


Rafał był pytany na religi, oczywiście się nie przygotował. Katechetka zadała
mu pytanie: Jaka ofiarę składali Bogu rolnicy. Cała klasa mu podpowiada:
Mąke, mąkę! na co on zdziwiony na cały glos: POKEMONY?!




Polonistka: Michał, kto napisał hamleta
Michał: nO.... chyba..... ten od mickiewicza



Geograf: Damian! Dlaczego mamy co 4 lata rok przestepny?
Damian: Bo coś tam przeskakuje......



Sprawdzian z chemi. Pytanie: Co tworzy glina z wodą (odpowiedź miała brzmieć
zawiesina). moja kumpelka z ławki odpowiedziała, że błoto :)



Polonistka: Krzysiek, co wziąłbyś na bezludną wyspę?
Krzysiek: Hmmmm... Nóż, latarkę, zapałki, kobietę




Polonistka: Przypływy sa bardzo niebezpieczne, szczególnie dla tych co toną


Matematyczka: No pewnie, że jest źle! Jakby nie było źle to by było dobrze!


Polostka: Michał! Jaka była julia przed spotkaniem z Romeem?
Michał: Podniecona
(cała klasa w smiech. po uspokojeniu, polinistka prubuje jeszcze raz)
polonistka: jaka była julia przed spotkaniem z romeem
MNichał: poczciwa?


Matematyczka wyrywa kumpla do odpowiedzi, zadaje pytanie, ale on nic nie mówi
Matematyczka: powiedzże co, bo ci sie wygaszacz ekranu wylaczy


jak mi sie jeszcze cos przypomni to dopisze. a na razie wy sie produkujcie
(bez skojarzen)
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: a moze tak o szkole?
a moze tak o szkole?
Proponuje aby tutaj pisać wystkie śmieszne zdażenia ze szkoły, śmieszne
dialogi, śmieszne powiedzenia nauczycieli czy uczniów. Ja tutaj serwuje parę
z mojej klasy, ale oczywiście było tego o wieeeeeeeeeeeele wiecej.

Polonistka: Kasiu!
Kaśka: Co?
Polonistka: Nie mówi się "co" tylko "słyucham"
Magda: Psze pani...
Polonistka: Co?


Rafał był pytany na religi, oczywiście się nie przygotował. Katechetka zadała
mu pytanie: Jaka ofiarę składali Bogu rolnicy. Cała klasa mu podpowiada:
Mąke, mąkę! na co on zdziwiony na cały glos: POKEMONY?!




Polonistka: Michał, kto napisał hamleta
Michał: nO.... chyba..... ten od mickiewicza



Geograf: Damian! Dlaczego mamy co 4 lata rok przestepny?
Damian: Bo coś tam przeskakuje......



Sprawdzian z chemi. Pytanie: Co tworzy glina z wodą (odpowiedź miała brzmieć
zawiesina). moja kumpelka z ławki odpowiedziała, że błoto :)



Polonistka: Krzysiek, co wziąłbyś na bezludną wyspę?
Krzysiek: Hmmmm... Nóż, latarkę, zapałki, kobietę




Polonistka: Przypływy sa bardzo niebezpieczne, szczególnie dla tych co toną


Matematyczka: No pewnie, że jest źle! Jakby nie było źle to by było dobrze!


Polostka: Michał! Jaka była julia przed spotkaniem z Romeem?
Michał: Podniecona
(cała klasa w smiech. po uspokojeniu, polinistka prubuje jeszcze raz)
polonistka: jaka była julia przed spotkaniem z romeem
MNichał: poczciwa?


Matematyczka wyrywa kumpla do odpowiedzi, zadaje pytanie, ale on nic nie mówi
Matematyczka: powiedzże co, bo ci sie wygaszacz ekranu wylaczy


jak mi sie jeszcze cos przypomni to dopisze. a na razie wy sie produkujcie
(bez skojarzen)


Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Czy warto isc na "Gwiezdne Wojny" ?
Bzdura! GW rządzą, mi się nie wydają takie śmieszne. Dialogi są lekko
drętwe,... Ale "psychologia przedszkolna" to już lekka przesada. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Ile ma być wszystkich odcinków Brzyduli???
Serial jest świetny , nigdy nie oglądałam zadnego , ten mi sie
podoba , rewelacyjny dobór aktorów do postaci ktore grają, fajna
fabuła , smieszne dialogi , fajna pora emisji po dniu ciezkiej orki
siadam z odgrzewanym obiadem i naprawde odpoczywam. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Przyjaciele od początku
Hej!!! Lubie ten srial ma śmieszne dialogi, które rozbawiają mnie do łez ;) Mnie najbardziej podobał się wątek Rachel i Rossa!!! Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: "I kto tu rządzi" - swietny serial na polsacie
Moze go nie zrozumialas ;)
Po kolei:
- smieszne dialogi
- fajna historia
- dobry scenariusz
- dobrzy aktorzy (oprocz dzieci, ale to chyba problem ogolnopolski)

Czego wiecej chcesz od sitcomu zeby uznac, ze jest smieszny i fajny? Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Kryminalni - pierwszy odcinek
jakis slaby ten film.wlasnie ogladam na iTVN.


"znowu mamy tu zuka" :) smieszne dialogi w tym filmie Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Zeby bylo kulturalnie - Oficer 11 odc.
Bhhuuu, musialam isc z szefostwem na kolacje wczoraj, zaprogramowalam
magnetowid i nic sie nie nagralo. Oswieccie mnie co sie dzialo w moim ulubionym
serialu szajs ficzon p.t "Oficer".
Jakies smieszne dialogi bo te z 'oficera" lubie najbardziej. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Moje drugie JA
Moje drugie JA
Od czasu kiedy zrozumiałam i zaakceptowałam moje "naznaczenie" nauczyłam się
patrzeć na siebie i swoje działania nieco z boku.
Wiem, że pokrzywdzone dziecko wewnętrzne już zawsze we mnie pozostanie, ale
mogę coś dla niego zrobić. Mogę być dla niego dobrym rodzicem i
przewodnikiem:)
Moje życie dzielę umownie na swój użytek jako "czas ciemności" i "czas
światła". Kiedy zaobserwuję w sobie reakcje z czasu ciemności, to zaczynam
gadać ze swoimi myślami. Z lekką, ale dobroduszną ironią mówię do
siebie "Mała, nic się nie bój, znamy te wzorce, zawracaj, jestem z Tobą, nie
bój się" :)
Ot, takie małe śmieszne dialogi dodające siły i odwagi.

Dużo pracowałam nad całkowitym oczyszczeniem i wybaczeniem. Czasem wydaje mi
się, że już-już jestem u progu, ale jeszcze nie przekroczyłam granicy
wybaczenia.

Czasami mam wyrzuty sumienia, że beztrosko zajmuję się sama sobą, kiedy tuż
obok jest sprawa, której mogłabym się poświęcić.
Taki nawyk - rób wszystko dla innych byle zagłuszyć swój ból: "myj okna,
sprzątaj, cokolwiek rób, byleby nie wejrzeć w siebie. A potem czuj się
zmęczona, o tak, doskonale jest być ofiarą:)".

Idąc na spacer, albo na beztroskie spotkanie z przyjaciółką miewam jeszcze
wyrzuty sumienia.
Ale wreszcie prawdziwie dbam o siebie, o swoje wewnętrzne dziecko, o swoje
człowieczeństwo.
Moje nowe Ja wypracowane w trakcie pojmowania samej siebie bardzo mi pomaga i
pozwala zyć bardziej świadomie.

Wszystkim życzę najlepszej opieki jaką możecie dać swoim wewnętrznym
dzieciom. Zapewnijcie im miłość i dość uwagi, na tyle dużo ile tego wymagają.
Uciszone, uspokojone i szczęsliwe dziecko przestaje krzyczeć, uczy się śmiać
i zaczyna postrzegać świat jako koszmar.

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Testosteron widział ktos jak opinie
Film znakomisty. genialne i smieszne dialogi. To jest film dla kobiet??? hehehe
czlowieku to jest obowiązkowa pozycja dla facetów. Panowie polecam, Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Uderz w stół…
Wodka wyzwala prawde jak widac..... A czasami i prawde i smiech... Smieszne
dialogi.... Zwlaszcza reakcja zainteresowanych... Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: The Operative: No One Lives Forever (PS2)

The Operative: No One Lives Forever był jedną z najbardziej innowacyjnych i zarazem grywalnych PeCetowych gier akcji 2000 roku. Tytuł ten dwa lata później doczekał się oficjalnej kontynuacji. W tym samym roku pierwsza część NOLF-a trafiła na PlayStation 2. W tym przypadku mamy do czynienia z dość standardowo wykonaną konwersją, która może się jednak poszczycić kilkoma elementami nieobecnymi we wspomnianej wcześniej wersji przeznaczonej na komputery osobiste. Warto jednocześnie dodać, iż tytuł ten powstał z myślą o pojedynczym graczu. W związku z tym nie posiada żadnych trybów multiplayer.

Wątek fabularny w trakcie właściwej zabawy paradoksalnie odgrywa dość istotną rolę. Akcja gry osadzona została w latach 60-tych XX wieku i stanowi swego rodzaju pastisz typowych filmów szpiegowskich, z kultową serią opowiadającą o przygodach Jamesa Bonda na czele. Wcielamy się w postać supertajnej agentki Cate Archer, działającej na usługach UNITY. Główna bohaterka próbuje doprowadzić do zdemaskowania osób reprezentujących terrorystyczną organizację o nazwie H.A.R.M. Jak na szpiegowską produkcję przystało, nie zabrakło dość zaskakujących zwrotów akcji. Warto jednocześnie dodać, iż odbywane w trakcie gry rozmowy mogą mieć różnoraki przebieg. Podobnie jak w klasycznych przygodówkach, wybór jednej z kilku możliwych kwestii ma istotny wpływ na rodzaj zdobytych przez główną bohaterkę informacji.

No One Lives Forever oferuje stosunkowo długi czas zabawy. PeCetowa wersja gry zawierała 15 głównych misji, podzielonych w sumie na 50 różnych poziomów. W wersji przeznaczonej na konsolę PS2 przygotowano dziesięć dodatkowych plansz. Koncentrują się one w głównej mierze na przeszłości głównej bohaterki. Przed wstąpieniem do UNITY była ona bowiem słynną złodziejką. Jednym z głównych atutów opisywanej gry jest spore zróżnicowanie odwiedzanych w trakcie zabawy miejsc. Może to być między innymi gęsta dżungla, tropikalne miasteczko, czy nawet podwodna baza.

Właściwa zabawa łączy w sobie elementy klasycznej pierwszoosobowej strzelanki oraz dość wymagającej skradanki. W pierwszym przypadku korzystamy z różnorakich giwer, różniących się pomiędzy sobą celnością czy siłą rażenia. Poziomy wymagające pozostawania w ukryciu są zazwyczaj znacznie ciekawsze, głównie za sprawą wykorzystywanych przez bohaterkę gadżetów. Mogą to być na przykład eksplodujące w odpowiednim momencie szminki, czy też wypełnione trującym gazem perfumy. W grze nie zabrakło również kilku środków transportu. Cate w niektórych misjach może korzystać z motocykla lub skutera śnieżnego. Wizualnie gra prezentuje zbliżony poziom do wydanej dwa lata wcześniej PeCetowej edycji. Na oprawę dźwiękową składają się zarówno doskonale podłożone i zarazem śmieszne dialogi, jak i odpowiednio dobrany soundtrack.


KUNIEC
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: wierzycie w miłość szkolną?
wierzycie w miłość szkolną?
muszę zacząć od początku, ponieważ chyba bez tego nie dam rady opisać całej sytuacji.
Po ponad 20 latach od ukończenia 8 klasy mieliśmy mieć spotkanie klasowe. Przed spotkaniem udało mi się skontaktować z kolegą, z którym chodziłam, chyba w 7 klasie. Zawsze mi się podobał, nawet po szkole, gdy się spotykaliśmy przypadkiem, i b. sporadycznie, serce waliło mi jak oszalałe. Wiem, to głupie, niemożliwe, jakieś bajki. Ale spotkaliśmy się sami, jeszcze przed spotkaniem, on prosił, jan ie widząć się z nim ok 20 lat chętnie się umówiłam. Było b miło, nie była to randka, spotkanie 2 zaprzyjaźnionych osób, które nie mogły się wygadać. Wchodziliśmy sobie w słowo, ciesząc się, że jesteśmy. Później dzwoniliśmy, mailowaliśmy, co u mnie, co u niego, śmieszne dialogi. Zawsze się w nim podkochiwałam, on jednak w pewnym momencie znalazł sobie inną dziewczynę, ja jakoś to przełknęłam, ale było mi ciężko. Co mogłam zrobić, byliśmy dziećmi, to była 7 klasa.
Nasze rozmowy, te teraz, często wracały do czasów szkolnych, wspominaliśmy, okazało się, dowiedziałam się od niego,że to moja przyjaciółka, najlepsza, z dzieciństwa, byłyśmy dziećmi i w życiu nie myślałam, że 14 latka może tak się zachować, ta która była dla mnie powiernicą, ja dla niej, papużki nierozłączki, ze to właśnie ona spotkała się z nim i powiedziała, że nie traktuję go poważnie. A on uwierzył, nie spytał, zabolało go; my byliśmy taką parą dzieciaków, która przez całą szkołę miała się " ku sobie", gdzieś to w nas było. Nie umiałam sobie tego wytłumaczyć długo, ponieważ tak b mi zależało, leczyłam się z tego, wtedy jako dziecko, patrząc, że ma kogoś innego, a zawiniła moja przyjaciółka i .. nie umieliśmy rozmawiać, byliśmy dziećmi. Tylko teraz, po tylu latach nie możemy tego sobie darować, nic zrobić, on jest po rozwodzie, ja mam męża, dzieci, wydawało mi się, że jestem szczęśliwa. Do czasu, do rozmowy z nim, gdy zobaczyłam, że to na niego czekałam całe życie, rozumiemy się bez słowa, w zwykłych zyciowych sprawach, tak samo postrzegamy dom, rodzinę, itp. Wydaje się Wam, że piszę głupoty, ale po tylu latach małżeństwa,/ 16/ gdzie o wszystko walczyłam, sama wszystko robiłam, bo mąż miał ciężką pracę, nie było go w domu, cieszyłam się, że dbam, ciągnę, a nie widziałam, że on jest zwykłym leniem, bo można być zmęczonym, ale coś z siebie dać, dawałam ja, on brał, obrażał się kłóciliśmy się często, bo sama chodziłam do parku, na zakupy, do koleżanki, bo jej nie lubił, ale byłam jakoś szczęśliwa, mimo, że płakałam nie raz. Pewnie nie jedna z Was mnie zrozumie, bo gdy się kocha męża, nawet z wadami, to się ich nie widzi, wybacza.
I otworzyłam oczy, że nie muszę być tą, która zawsze ustępuje, że już mam dość, że mój mąż to nie ideał, nie ma ideałów, ale dlaczego wszystko jest moim kosztem.To on się zawsze obrażał, komentował do dzieci, bo matka.., zarzucał, że nie mam hobby, on ma kolegów, a ja co?? mimo, że to nie prawda.
Nie chciałam już niczego tracić, tak jak kiedyś, w szkole; okazało się, że on też cały czas myślał gdzieś między latem a zimą, szukał kontaktu, tęsknił, że tyle lat czekaliśmy na siebie. Nie jest mi dobrze, chce mi się ryczeć, bo straciłam .. nie wiem co, ale nie umiem się pozbierać. Spotykamy się, kochaliśmy się, było cudownie, nie wiem, co dalej, nie chcę być z mężem, już nie dam się krzywdzić, nie mam siły walczyć o wszystko, iść na kompromis. Ja też nie jestem ideałem, ale z nas dwojga, to on się fuczył, obrałam, a ja chodziłam, przepraszałam, szukałam porozumienia. Jestem w kropce, mam dzieci, nie dam sobie rady sama, ale zrobiłam się oziębła, nie umiem już go kochać, wpadłam w jakąś depresję, wyję z byle powodu, nie widzę dobrego rozwiązania. Proszę, wiem, że nie jedna osoba napisze, że jestem głupia, ale to jest życie, widać czasami naśmiewa się z nas, wystawia na próbę, chłoszcze.Do czasu, nie czekam na radę, bo nikt tu nie może radzić, chciałam się wygadać, o nie mam komu.I tak właściwie, to też nie mam rozwiązania tej sytuacji, przynajmniej dziś.

pozdrawiam Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Planeta Małp - premiera
Planeta Małp - premiera
Byłem na planecie małp.
I w błędzie byłby ten, kto myśłałby ,że mam na myśłi swej nadwyraz
fantazyjnej :sejm, bigbradera, cyrk, zoo czy inną równie wesołą
instytucie jak choćby AWS.
Byłem bowiem w kinie o jakże dumnie brzmiącej nazwie Relax (po polsku
relaks).Zanim jednak tam doszedłem tradycyjnie zwiedziłem warszawski
empik , dział z książkami.Żona niesiona wonią pachnideł udała się tam gdzie
miejsce kobiet czyli do niucholandu wąchać te psakudztwa a ja oczy
cieszyłem działem architektura oraz historia Polski.Kupiłem książeczkę
o legendach wrocławskich i szybciutko za rączkę małżowinkę i już bylismy
na widowni kina Relax ( po polsku relaks).Tam, ogarnięty znudzeniem w
oczekiwaniu na preludium w wykonaniu Ewy Sałackiej zagłębiłem sie w
owych legendach wrocławskich choć nie na długo bo została mi przez moją
drugą połowę zwrócona uwaga, że tak nie wypada ( a co wy myślicie?).
Pojawiłą się Ewa Sałacka na scenie i tradycyjnie a nawet z odrobiną
znużenia i przyzwyczajenia zaprosiła nas na film przedtem wymieniając
sponsorów.Okalski były tak spontaniczne jak na pożegnanie odchodzącego
rządu więc większej uwagi im nie poświęciłem. Owacje dopiero były na
wiadomość kto co funduje, innymi słowy kto zasponsorował wyżerkę po
przedstawieniu ( piwo, sery i pizza). Po tym obligatoryjnym wstępie
zaczął się film. Film nosił tytuł "Planeta Małp" i choc wydawać się może
, że to rimejk słynnego serialu sprzed lat dwudziestu to nic bardziej
błędnego.Nowa koncepcja w duchu Mad MAxa z doskonałymi efektami
komputerowymi, i wspaniałą scenografią.Nie ma przesytu dziwadeł i
elektroniki a formy i kształty nadane poszczególnym obiektom nawiązują
po odrobinie do mad maxa i nostromo. Film bawi, swoimi scenami i
doskonałą charakteryzacją małp( brawo!!!).Śmieszne dialogi przeplatają
się z humorystycznymi scenami chociaż tych brutalnych i budzących
niepokój też nie brakuje.Czasami widownia się śmieje by po chwili
wzdrygać ze strachu (gwałtowne sceny).Film cechuje się również doskonałą
muzyką i ścieżką dźwiękową wydaną przez sony polecam z całego
serca.Sceny walk, ujęcia techniczne i praca kamery jest całkiem dobra
choc do pewnych elementów można mieć kosmetyczne zastrzeżenia.Film
oczywiście kończy się teoretycznie niespodzianką chociaż nie trudno co
po niektórym bardziej dociekliwym domyślec się finału.Ma też film w
sobie tą perwersyjne nachalną ckliwośc kina amerykańskiego a ujęcia
prezentujące głównego bohatera są iście ściągnięte z mad maxa (wywołują
śmiech na sali).Leciutkie elementy zoofili równiez się pojawiają i chyba
zamiast wzbudzac wzruszenia, nas Polaków po prostu śmieszą...no bo jak
to jest ,żeby panienkę małpę całować?
Treści tradycyjnie nie zdradzę bo warto pójśc dla rozrywki na ten film -
polecam z całego serca, i jak znam was kochani to nikt tego nie
pożałuje.Można iśc z koleżanką , narzeczoną z żoną też, można i z
dzieciakiem ale raczej od 12 roku wzwyż.Dobra zabawa choc czasem zbyt po
amerykańsku naciągnięta w klimacie samotnych bohaterów.
Hm..no a po seansie , panie w szpilkach , panowie w lakierkach rzucili
sie na to piwo i pizzę jakby z Afganistanu wrócili aż żal było patrzeć
więc po prostu wyszedłem.....
post-trofioonka

p.s jedna artystka była w białej mini i czarnych kabaretkach...porażka
!!!!


Przejrzyj resztę odpowiedzi







Formularz

POst

Post*

**Add some explanations if needed